BDSM to ogromna odpowiedzialność

W sieci pełno jest tzw. napeleńców którym wydaje się, że posiadanie uległej wiąże się jedynie z przyjemnościami w postaci możliwości poklepania batem, seksu itd. Niestety nie jest to prawdą.

Bycie Masterem to przede wszystkim ogromna odpowiedzialność za osobę która nam ulega. Odpowiadamy zarówno za jej czyny jak i przede wszystkim za jej stan zdrowia. To wszak od Nas zależy co się z uległą dzieje i to od nas zależy co uległa robi.

Warto zawsze dwa razy przemyśleć pewne czynności, aniżeli wprowadzać je w czyn pod wpływem chwili. Zastanowić się dwa razy czy nie wyrządzimy daną karą lub czynnością krzywdy osobie uległej. Wszak dominacja i uległość to przede wszystkim zależność między dwiema osobami. Osobami, które chcą się spełniać i realizować w ten sposób. Cokolwiek robisz rób to z głową i bierz pod uwagę fakt, że bardzo łatwo jest skrzywdzić czyjąś psychikę. Dlatego będąc osobą dominującą bacznie zwracajcie uwagę na każde zachowanie swoich uległych.

Będę dość często o tym pisać, gdyż ludzkiej świadomości w temacie nigdy za wiele. Zbyt wiele osób także oglądając filmy czy czytając opowiadania, kreuje błędny wizerunek świata dominacji i uległości.

Fetisho Opublikowane przez:

Mocno dominujący o skłonnościach sadystycznych mężczyzna z rocznika 81. Uwielbia kobiety ceniące siebie ze skłonnością do uległości.

Jeden komentarz

  1. meg
    Marzec 31, 2013
    Reply

    Bardzo fajny blog, przeczytałam wszystkie wpisy i czuję, że będę tu częściej zaglądać 😉 Bardzo podoba mi się Pana nastawienie do tematu BDSM, jest takie dojrzałe, bardzo to cenię. Dla mnie to w dalszym ciągu sfera marzeń tylko i wyłącznie. Nie dane mi było spotkać faceta, z którym mogłabym poznać bliżej te tematy, a czuję już od dłuższego czasu wewnętrzną potrzebę zagłębienia się w taką relację. Z początku wydawało mi się, że lubię tylko pofantazjować sobie o uleganiu mężczyźnie, ale z czasem coraz bardziej upewniam się w tym, że chciałabym spróbować w realu. Niestety nieśmiałość, brak doświadczenia ogólnie w sferze seksu i fakt, że porządnego Mastera ze świecą w ręku szukać raczej uniemożliwia działanie w tym kierunku. Może kiedyś… Tymczasem pozdrawiam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *