Od czego zacząć BDSM?

Czujesz w sobie dreszcz podniecenia parząc na dziesiątki zdjęć w sieci. Czytając „klimatyczne” książki czy opowiadania osiągasz stan jeszcze większego podniecenia, wyobrażając sobie siebie w wielu takich rolach. Widzisz oczami wyobraźni jak ulegasz. W końcu chcesz spróbować tego „na żywo”. Tylko od czego zacząć?

Z początku możliwości są dość ograniczone. Można na ten przykład nadal fantazjować, wyszukać odpowiedniego kandydata w sieci lub (jeśli posiadasz) porozmawiać ze swoim partnerem. Przyjżymy się każdej z tej opcji bliżej.

1. Dalsze fantazjowanie
Ma do siebie tę wadę, że nie poczujesz tego co się odczuwa podczas prawdziwej sesji BDSM. Nie ulegniesz. Jedyne co możesz zystkać to wpędzenie się w kompleksy i/lub utworzenie błędnego postrzegania wyglądu sesji BDSM. Krótko mówiąc ta opcja jest do skreślenia już na starcie.

2. Ogłoszenia w sieci
Ta opcja ma swoje wady i zalety. Do zalet można zaliczyć spotkanie osoby wtajemniczonej w temacie, doświadczonej, dzięki której poczujesz to co chcesz odczuć. Minusem jest natomiast fakt iż możesz trafić na całkiem nieodpowiedzialną osobę. Takiego gówniarza emocjonalnego, któremu się wydaje że sukę trzeba zeszmacić, zerżnąć i kopnąć w dupę. Właśnie dlatego Masterzy w środowiskach mają zazwyczaj już więcej niż 20 lat. A i na tym polu zdarzają się czarne owce, które pomimo doświadczenia potrafią wyrządzić psychiczną krzywdę. Cóż nie każdy umie nad sobą i kimś zapanować. Czy warto wybrać ten wariant? Musisz odpowiedzieć sobie sama. (istnieją sposoby na sprawdzenie takich osób, i obiecuję o tym kiedyś napisać)

3. Rozmowa z partnerem
Wbrew pozorom najbardziej komfortowa wersja. Wstydzić się nie ma czego, zwłaszcza gdy będąc parą nie wyobrażam sobie jak można z partnerem/partnerką nie rozmawiać otwarcie o swoich potrzebach seksualnych. To trochę tak jakbyście mieli się kochać przy zgaszonym świetle. Nie wykonalne jeśli macie osiągnąć pełnię satysfakcji seksualnej. Poza tym nie oszukujmy się: facet jest wzrokowcem. Nie mogąc patrzeć na Twoje ciało, znajdzie sobie inne. Wracając jednak do tematu, najlepszym wyjściem by spróbować BDSM jest własna sypialnia i własny partner, którego się kocha i któremu już ufasz. Zacznijcie od wspólnej rozmowy o takich fantazjach, wczujcie się w klimat. Gwarantuję iż jeżeli oboje będzie czuli się komfortowo, zrealizujecie choćby najdelikatniejszy rodzaj sexu z domieszką bdsm.

Fetisho Opublikowane przez:

Mocno dominujący o skłonnościach sadystycznych mężczyzna z rocznika 81. Uwielbia kobiety ceniące siebie ze skłonnością do uległości.

2 komentarze

  1. Mała Mi
    Luty 21, 2014
    Reply

    A co, jeśli przyszła teoretyczna uległa nie chce mieszać w to swojego chłopaka? Co jeśli chce, by zajął się tym, ktoś doświadczony, ktoś, komu będzie mogła zaufać?

    • Fetisho
      Luty 22, 2014
      Reply

      Na moje skromne oko widziałbym dwa wyjścia: Albo stworzenie związku z kimś innym, albo poinformowanie chłopaka o tym kimś innym. Jeśli wyrazi zgodę problemu nie będzie. Oczywiście jest także wyjście dla tchórzy: zdradzać za jego plecami. Które odpowiada Tobie, sama sobie odpowiedz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *