Obroża: za czy przeciw

W bdsm istnieje kilka symboli/przedmiotów powszechnie używanych, z przypisanymi doń charakterystycznymi cechami. Takimi przedmiotami jest np bat jako symbolika władzy. Powszechnie używany triskelion oraz obroża.

Obroża jak można się łatwo domyślić jest symbolem uległości, przynależności i w ten sposób jest najczęściej stosowana. Jeszcze niecałą dekadę temu stosowano ją do wszystkich uległych. Później zaczęto ją w co nie których kręgach utożsamiać wyłącznie z dogtraining’iem czyli naczej mówiąc treningiem na zwierzątko. Pieska lub sunię… miska, smycz, obroża.

Sama jednak obroża symbolizuje przynależność uległej do innej osoby. W sposób oczywisty komunikuje innym dominującym: „mam już swojego właściciela”. Jest ona także swoistym wyróżnieniem dla uległej okazującym także jej niebanalną naturę. Jak wielokrotnie będę podkreślał, trzeba mieć nie lada odwagę, charakterną naturę oraz potężne pokłady zaufania by oddać się drugiej osobie. Z tego też powodu zawsze szanuję uległe.

Powrócę jednak do tematu… czy obroża musi być kawałkiem skóry? Oczywiście że nie. Jest to tak samo umowne jak większość rzeczy czy czynności w związku bdsm. Równie dobrze może być nią na ten przykład łańcuszek z symbolem jaki posiadasz na swoim sygnecie. Prosta i nie rzucająca się w oczy na ulicy Wasza symbolika przynależności jednej osoby do drugiej.

Osobiście jestem jak najbardziej za takim symbolem. Powody są dwa.. z jednej strony patrzenie na ten element sprawia mi nie kłamaną przyjemność. Z drugiej strony ona mając ją na sobie czuje się wyjątkowa i inna od wszystkich, w każdej chwili gdy tylko na nią spojrzy. Zwykłem stosować co najmniej trzy rodzaje obróż:
– Szkoleniową – prosta, skórzana obroża (wyłącznie na sesje treningowe)
– Specjalną – skórzana, o specjalnym kroju z bogatymi zdobieniami (zakładana na specjalne okazje)
– Codzienna – w całości wykonana ze srebra, z przypiętym moim symbolem (tę slave może nosić w każdej sytuacji)

A czy Wy w swoich związkach korzystacie z obroży? Jest to zwyczajny kawałek skóry czy też bardziej wysublimowany element garderoby?

9 komentarzy

  1. Sonata
    Sierpień 3, 2011
    Reply

    Ludzie lubią symbole, są im potrzebne do zmaterializowania pojęć abstrakcyjnych. Przynależność, oddanie, uległość, władza, poczucie posiadania – to właśnie takie pojęcia. Myślę, że obroża jest bardzo uniwersalnym przedmiotem, odpowiednim zarówno do relacji BDSM opartych na długotrwałym związku partnerskim, jak i do krótkich spotkań o charakterze sesji. Kiedy niedawno wchodziłam „w klimat”, nie wyobrażałam sobie w odniesieniu do siebie chodzenia na czworakach w obroży, na smyczy i adorowania stóp Dominującego; zresztą większość z elementów tresury była dla mnie niedorzeczna… Po niedługim czasie moje odczucia nieco się zmieniły i na taką wizję nie parskałam śmiechem. Do obroży nie doszłam, ale teraz wiem, że chętnie bym ją nosiła, gdyby miała mieć odpowiedni emocjonalny wydźwięk. Mogę tylko powiedzieć, jaką teoretycznie chciałabym mieć: prostą, wąską, gładką z jednym lub trzema kółeczkami, ale bez ćwieków, bo to kojarzy mi się z nastoletnimi „metalówami”, mogłaby mieć delikatną ozdobę w postaci cyrkonii czy innego małego szkiełka, to łechtałoby moją kobiecą próżność, ale w żadnym razie żadnych futerek i różowości 😉 A gdybym związała się bardzo emocjonalnie z Dominującym, gdyby był prawdziwie moim Panem, myślę, że chciałabym na co dzień nosić srebrny łańcuszek-obróżkę – to trochę jak obrączka ślubna, nieprawdaż? Niby tylko kawałek metalu, a przesłanie bardzo istotne, o ile przywiązuje się do niego wagę.
    No i jak zawsze wyszedł mi komentarz-tasiemiec…
    Pozdrawiam i zabieram się do czytania pozostałych wpisów 🙂

  2. Fetisho
    Sierpień 13, 2011
    Reply

    Sonata, dziękuję Ci za ten komentarz oraz przepraszam, że tyle kazałem Tobie czekać na moją odpowiedź. Chciałem usiąść do odpowiedzi, kiedy znajdę dłuższą chwilę.

    Co prawda moja slave nie adoruje moich nóg, bo ja sam tego nie akceptuję, jednak prawdą jest że potrzebujemy jakieś symbolu. Bez względu na sprawę do której się odnosi.. jesteśmy tego uczeni już od małego..

    Dokładnie tak jak piszesz.. nawet z pozoru zwykły wisiorek może posiadać w sobie ogromną moc dla nas samych, jeśli tylko utożsamimy go z naszym życiem.

    Pozdrawiam,
    MF

  3. sue
    Wrzesień 30, 2011
    Reply

    Lubię miec obrożę. Lubię gdy Pan mi ją zakłada. Na sesje mam ładną czarną, Pan zaczął mi ostatnio mówić, ze to tylko przejściowa, nie wiem co się za tym kryje.
    Na codzień nosze czerwoną bransoletkę z zawieszką – kajdankami. To sprawia, ze w kazdej sytuacji myślę o Panu. Jest dla mnie wazna i cieszę się, ze ją mam a usmiecham się pod nosem, gdy chwalą ją inni, którzy nie mają pojęcia o jej symbolice.
    Pozdrawiam serdecznie.

  4. cd
    Listopad 6, 2011
    Reply

    Obroża to podstawa. Zdecydowanie skóra, z metalowym koluszkiem. Żadne łańcuszki. Wyjście ze swoją slave np. w miejsce publiczne i konieczność obnażenia swojej szyjki daje olbrzymie podniecenie. Np. SPA i obróżka, albo… wieczór w kawiarni. A nawet… pójście do fryzjera 🙂

    Przynajmniej na początku – wszystkie takie sytuacje dają mega uczucie z dreszczykiem. Bezcenne, zwłaszcza dla kobiety..

    Jedna cenna uwaga. Idąc w miejsce publiczne, jak np. SPA – z kobietą w psiej obroży, narażona jest ona w sposób szczególny na męskie oczy, czasem głupie spojrzenia i (zdarzyło mi się) głupie docinki. I pamiętajmy – jeżeli kobieta oddaje nam się bezgranicznie, ufa nam i idzie za nami gdzie każemy, musi czuć się bezwzględnie nasza, i przez to bezpieczna. Musi być dumna z naszych reakcji, która publice zakaże bezwzględnie napastowania, nawet zdalnego naszej slave. No, chyba, że mamy inne założenia, ale to już inny temat.

    • Fetisho
      Grudzień 5, 2011
      Reply

      A co jeśli slave jest osobą publiczną? Po prostu czasem nie pasuje czarna skóra i wtedy taki łańcuszek jest na wagę złota 😉

  5. myszka_slave
    Kwiecień 29, 2013
    Reply

    Ja na co dzień noszę skórzaną bransoletkę z ozdobnymi błyszczącymi szkiełkami. Jest delikatna i stylowa zarazem. Pozdrawiam Twórcę bloga i Odwiedzających 🙂

  6. Marcelinahk
    Maj 20, 2013
    Reply

    Jeśli slave jest osobą publiczną, a relacja jest głęboka i na stałe, można zastosować piercing w jądrach, sutkach, wargach sromowych. To ma swoją szczególną wymowę: ból i akceptacja konkretnego naznaczenia, które jest noszonę z dumą.

  7. Kluchy
    Lipiec 8, 2013
    Reply

    Piercing w oku jest oznaka absolutnego oddania.

  8. Mała Mi
    Luty 21, 2014
    Reply

    Post bardzo ciekawy 😉 Już niedługo mnie to również czeka i przyznam, że już nie mogę się doczekać. Mój pierwszy public i pierwszy spacerek… Czekam na to z rosnącym podnieceniem 😉

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.