O ssaniu penisa słów kilka

Nie wiem czy wiecie ale pierwszą wzmiankę o popularnie nazywanym obciąganiu, czyli ssaniu penisa odnajdziecie na kartach starożytnego Egiptu. Ozyrys król Egiptu został zabity i dosłownie posiekany na kawałki przez swojego brata Seta. Żona Ozyrysa, Izyda poskładała Jego ciało jednak nie mogąc znaleźć wśród fragmentów posiekanego ciała penisa, dorobiła go z gliny i wetknęła Ozyrysowi w krocze. Żeby wskrzesić swego męża do żywych zaczęła ssać gliniane przyrodzenie, tym samym „wdmuchując” w Ozyrysa życie na nowo. W ten sposób został wskrzeszony do żywych.

W starożytnej Pompeii było podobnie. Pompeiczycy lubowali się w orgiach, a zwłaszcza w seksie oralnym. Freski potwierdzające taki stan rzeczy, odkryto 50 lat temu w jednej z Pompejskich łaźni.

Source: Bridgeman Art Library

Inaczej jednak rzecz się miała już w starożytnym Rzymie, gdzie ssanie penisa było stosowane glownie jako jedna z surowszych kar. Trzeba pamiętać, że w tym czasie obciąganie było postrzegane znacznie gorzej niż sex analny, a ten był niewybaczalnym występkiem wśród Rzymian.

Na znak kompletnego poniżenia kobiety (najczęściej niewolnicy lub kobiety z niższych sfer), wytrysk nasienia następował bezpośrednio na jej twarz. Tak upokorzoną kobietę pozostawiano na widoku publicznym, by społeczeństwo mogło wytykać ją palcami i się od niej „odwrócić”.

W starożytnych Indiach z kolei, sex oralny był zrytualizowany, a oryginalna sanskrycka wersja Kamasutry posiada cały rozdział o „auparishtaka” lub „ustnym kongresie”, który jest po prostu sztuką obciągania. Rozdział szczegółowo omawia osiem różnych sposobów dostarczania rozkoszy ustami, a niektóre z pozycji są dość skomplikowane i wymagają dużej elastyczności

Source: wikipedia

Z kolei w XIXw. przyłapanie na obciaganiu było karane publiczną chłostą, która nigdy do lekkich nie należała. Chodziło o wypersfadowanie kobietom tego rodzaju czynności seksualnych, gdyż nie prowadziły one do zajścia w ciążę i rodzenia dzieci. W tamtych czasach dużą rolę w Państwie odgrywała wiara i to za jej zasługą ogół społeczeństwa potępiał taki rodzaj współżycia.

W obecnych czasach mamy znacznie łatwiej. Nikomu nic do tego czy lubisz brać do ust czy też nie. Wszystko opiera się na wzajemnym zaufaniu, czy choćby potrzebie danej chwili. Możesz dosłownie z każdą czy każdym i wszędzie. Dodatkowo dzięki powszechnemu dostępie do internetu oraz rozwiniętej branży erotycznej przykłady ssania masz podane na tacy. Tak samo jeśli chcesz się tej sztuki nauczyć. Pierwszy lepszy sexshop, realistyczne dildo i już możesz ćwiczyć swoje usta. Trzeba przyznać że przyszło nam żyć w pięknych czasach otwartości seksualnej, dzięki której nawet bycie uległą nie powoduje że stajesz się kimś kogo trzeba spalić na stosie.

A jak Ty obecnie postrzegasz sex oralny? Lubisz dawać albo brać? Podziel się swoją opinią.

Jeden komentarz

  1. ana
    Czerwiec 23, 2018
    Reply

    Sex oralny, jeden z przyjemniejszych etapów gry wstępnej 🙂 lubię dawać i dostawać 🙂

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.