Kim jestem?

MFAutor zazwyczaj opisujący rzeczywistość otaczającą go dookoła, często ma dość spory problem z opisaniem samego siebie. Lustro nie oddaje naszych emocji czy umiejętności, a i wygląd dla nas jest mocno subiektywnym odczuciem. Jedno jest pewne i nic, ani nikt tego zamazać nie może.
Otóż świat po raz pierwszy zobaczyłem na parę miesięcy przed stanem wojennym w Polsce. Kilka lat później moją uwagę przykuły zamczyska, ze swoimi warownymi basztami i obronnymi murami. Szczególnym zamiłowaniem oraz sympatią, dażyłem jednak mroczne podziema wspomnianych wcześniej zamków. Omszałe mury z wbitymi weń kratowiskami, zwisającymi ze ścian łańcuchami, a także okopconymi od pochodni sufitami skrywają jęki, krzyki setek skazańców i niewolników chłostanych oraz torturowanych godzinami. To właśnie podziemia podbijając moje serce, rozbudziły weń zamiłowanie do zdobywania wiedzy na temat przeszłości.
W owym zbieraniu materiałów natrafiłem na możliwość przekształcenia tamtych czasów na dzisiejsze realia. Z możliwością zachowania wielu tamtejszych akcentów, przy obópólnym zadowoleniu obu stron, na linii niewolnik/właściciel. Czułem nieodpartą chęć wejścia w posiadanie istoty, która nie tylko odda mi siebie ale będzie z tego faktu zadowolona i szczęśliwa.
By jednak sprostać zadaniu, potrzebowałem zgłębić stronę której nie znałem wcześniej.. uległość. Bardzo chciałem się dowiedzieć z czym zmaga się osoba, chcąca oddać się w pełni tej drugiej. Jakie wątpliwości czy emocje targają jej duszę. A w końcu jak to jest gdy bat smaga twoją skórę, bez możliwości obrony. Tym sposobem trafiłem w ręce pewnej Dominy, która rozumiejąc moje potrzeby zaoferowała mi możliwość ich spełnienia. Gdy dojrzałem na tyle by zostać Dominem, przeszedłem na drugą stronę bata. Z początku dość nieporadnie rozpoczynałem swoje pierwsze kroki w świecie mrocznych pasji i rządzy ze slave, dla której to również były początki. Z czasem nabrałem doświadczenia. Zmieniła się także slave. Od tamtej pory minęło parę lat, czas tak szybko przesuwa kartki w kalendarzu, że i problem by owe lata zliczyć.
Wiem jedno.. chcę się wciąż rozwijać, zdobywać nowe umiejętności i posiąść taką slave, dla której stanę się najważniejszą częścią jej życia.

Czego nie lubie u kobiet? Kilku prostych rzeczy..
– Braku inteligencji. Kobieta pozbawiona takowej bywa pusta jak wielkanocna wydmuszka, z którą nijak nie da się utrzymać odpowiedniego poziomu rozmowy.
– Papierosów.. Rzecz absolutnie nie akceptowalna, nie podlegająca dyskusji czy negocjcjom.
– Braku kondycji. Istota dla której sport nie jest rzeczą codzienną nie jest w stanie udźwignąć ciężaru uległości z mojego punktu widzenia. Zatem leniom kanapowym mówię stanowcze nie. Wystarczy choćby rower, siłownie na powietrzu, kawałek trawki czy fitness by utrzymać formę oraz atrakcyjną sylwetkę. Jeśli nie umiesz o to zadbać, nie będziesz dla mnie atrakcyjną uległą.
– i na koniec, krótkie włosy. Uwielbiam długie włosy, opadające daleko poza łopatki kosmyki wędrujące wzdłuż pleców. Dlatego jeśli nie jesteś posiadaczką długich włosów, dla mnie jesteś zwykłą istotą, na którą raczej nie zwrócę uwagi. Możesz czuć się oburzona takim podejściem, ale wolno mi, dlatego z takiego prawa korzystam.

W sprawach wszelkich możesz skorzystać z formularza kontaktowego lub napisać na FL.

Pozdrawiam,
podpis_fetisho